Sklepy internetowe nie chcą naszych pieniędzy! Jak nie, to nie!

Wczoraj zamierzałem skorzystać z promocji w księgarni Virtualo i kupić sobie zestaw czterech ebooków Umberto Eco. Promocja była fajna, bo za te cztery tomiszcza, które sobie wybrałem, zapłaciłbym 59 złotych. Książki powrzucałem do koszyka, upewniłem system, że jestem z Polski i przeszedłem do płacenia. Tam spędziłem godzinę próbując wybrać formę płatności – bez skutku. Napisałem …