Tak naprawdę, to w środę mieliśmy tylko jeden temat, tylko w bardzo wielu wątkach. Dotyczył certyfikowania specjalistów od cyfrowej dostępności.

Zastanawialiśmy się dlaczego już opisane i zarejestrowane kwalifikacje, gdzie można otrzymać certyfikat, wciąż nie budzą większego zainteresowania. Rozważaliśmy, czy to kwestia kosztów, słabe komunikacji, czy może niskiego popytu.

Burzliwa dyskusja odbyła się w kontekście niemożności uzyskania certyfikatu przez osoby niewidome. Faktycznie jest tak, że zarówno polski, jak amerykański certyfikat jest tak skonstruowany, że nawet najlepszy specjalista nie może go zdobyć nie mając wzroku. Szukaliśmy rozwiązań i coś nawet znaleźliśmy.

One thought on “Tematy z kwietniowego spotkania IRD

  1. Nie ma się co dziwić powstały kwalifikacje w obszarach dość niszowych, wymagania są czasem dość ciekawe (doświadczenie), nikt tych certyfikatów nie wymaga.
    Może instytucje publiczne jak zostanie coś w budżecie to wyślą ekspertów. I to kosztuje, a człowiek sobie myśli zrobię sobie coś innego, a o tym WCAGu doczytam.
    Przykładowo ktoś robi sobie tą kwalifikacje:
    https://rejestr.kwalifikacje.gov.pl/frontend/index.php?r=kwalifikacja%2Fview&id=12642
    No ale WCAG nie zrobi, bo to chyba nie istotne.
    Ehh tyle się mówi o projektowaniu uniwersalnym, a tu nagle, że nie da rady, żeby było to dla każdego do zdanie kwalifikacji od dostępności.
    Pamiętajmy też, że są liczne szkolenia, po których dają certyfikaty czasem ładne, a czasem nie. W sumie kiedy mamy człowieka, który po takim szkoleniu jak wyścigówka robi dostępne Docx, PDF to czy on jest kwalifikowany czy też nie to bez znaczenia. Z drugiej strony jak mamy certyfikowanego / kwalifikowanego osobnika załatwił sobie jakoś tam doświadczenie, lub uciułał jako tako i na egzamin się nauczył, a potem jak statystyczny student zapomniał to już jest problem w miejscu gdzie ma działać z tą dostępnością.
    Ja myślę, że trzeba skoncentrować się na kwalifikacjach dla ekspertów pomagających wdrażać dostępność w ramach różnych procesów, procedur w instytucjach publicznych, szkolnictwie, kulturze, itp.
    Dlaczego instytucje publiczne?
    Na rynku to tak działa, że np. twórca stron WWW czy też tester w ramach procesów w firmie samodzielnie edukuje się i wpada to w workflow.
    A więc dla firm nie są to kwalifikacje „must have” i wydawanie dodatkowego pieniądza na nowe osoby.
    Wracając do zainteresowania kwalifikacjami to może wystarczy zaktualizować / rozszerzyć już jakieś istniejące o właściwy komponent dostępności i gotowe. Najważniejsze są właśnie te od zarządzania i wdrażania tej dostępności takie nowe /osobne.
    To jest trochę też bez sensu robię sobie kwalifikację „Tworzenie Witryn Internetowych” i tam nie mam modułu o WCAG:
    https://rejestr.kwalifikacje.gov.pl/frontend/index.php?r=kwalifikacja%2Fview&id=12642
    Oczywiście mogę sam sobie to uzupełnić, albo robić kolejną kwalifikację tylko czy mam na to ochotę i mam pojęcie, że jest coś takiego.
    W przypadku gdybym miał w tej „kwalifikacji „Tworzenie Witryn Internetowych” elementy dostępności cyfrowej to miałoby to sens to wszystko ładnie się łączy i jest kompleksowe. W sumie w takim kursie nawet pewne elementy nie muszą być okraszone WCAGAmi tylko mieć zagadnienia i przykładne dostępne cyfrowo.

    To jest taki pomysł na szybko, że lepiej wchodzące / istniejące kwalifikacje uzupełniać o moduły dostępności niż wymyślać nowiutkie.

    Popatrzmy też na rekrutacje w zakresie stanowisk digital w instytucjach publicznych, firmach to nie są te czasy, że się dawało styrtę certyfikatów i innych takich.
    Aktualnie patrzy się na zrealizowane projekty (praktyczne doświadczenie), portfolio, analizuje się różne miejsca gdzie są zamieszczane wytworzone produkty cyfrowe np. Githuby, Gitlaby, robi się testy teoretyczne, i praktyczne (dostosój ten Docx do WCAG).

    Nie zależnie od tego czy pracuje taki człowiek w urzędzie czy u Pana Janusza programuje w piwnicy, lub jest niezależnym ekspertem i oferuje swoje usługi to ważniejszą informacją niż zdobyta kwalifikacja jest opanowana wiedza z danego zakresu (wiem co), umiejętności (wiedza proceduralna – wiem jak i potrafię), postawa (chcę i jestem gotów wykorzystać swą wiedzę).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.